Warsztaty z gumy dwuchromianowej.

Otwieramy zapisy na warsztaty z dawnej techniki szlachetnej, gumy wiedeńskiej dwuchromianowej.

Warsztaty poprowadzi wyjątkowy specjalista w tej dziedzinie, członek ZPAF, wielokrotnie prezentujący swoje dokonania na różnych wystawach, Maciej Kastner.

Ponad 15 lat zajmuje się on fotografią rejestrując architekturę i pejzaż, ale i nie tylko. Od 8 lat zdjęcia tworzy w starych technikach fotograficznych. Swoje prace wykonuje głównie w stosowanej na przełomie wieków technice gumy dwuchromianowej.  Współpracował z Ogólnopolskim miesięcznikiem „Biuletyn Fotograficzny”. Bywa wykładowcą i jurorem w zakresie technik dwuchromianowych na pokazach, plenerach i konkursach. Jego fotografie znajdują się w licznych prywatnych kolekcjach w kraju i za granicą m.in. we Włoszech, Szwecji i Anglii.

Termin warsztatów: 6 lipca godz. 15:00 – 21:00

7 lipca godz. 9:00 – 15:00

7 lipca godz. 16:00 – 22:00

Warsztaty odbędą się w grupach max 12 osobowych.

Koszt udziału zawierający również naświetlenie negatywu niezbędnego do przygotowania własnej gumy to 160 zł. od osoby.

Zgłoszenia proszę kierować na maila grupabzik@gmail.com w tytule wpisując “WARSZTATY GUMA”

Proszę w treści zaznaczać, który termin Wam najbardziej odpowiada.

Organizator warsztatów: Grupa FotoBzik

Koordynacja: Iza Zdziebko i Iwona Kubica

Otagowane , , , , , , , , , ,

Konkurs Fotograficzny z cenną nagrodą :)

Grupa FotoBzik przy współpracy z Akademią Nikona i Szerokim Kadrem z radością ogłasza konkurs fotograficzny zatytułowany “P O M I Ę D Z Y”.

W konkursie może wziąć udział każdy pasjonat fotografii, zarówno początkujący, jak i profesjonalista. Aby wziąć udział w konkursie i
wygrać kurs fotograficzny o wartości kilkuset złotych ufundowany i prowadzony przez Akademię Nikona i Szeroki Kadr należy spełnić tylko dwa warunki:

1 – na stronie grupy wydarzenia na Facebooku
https://www.facebook.com/events/441716689174407/ zamieścić jedno zdjęcie nawiązujące do tytułu konkursu i stanowiące jego interpretację.

2 – polubić strony organizatorów konkursu, czyli
FotoBzik http://www.facebook.com/grupabzik,
Akademia Nikona http://www.facebook.com/akademianikona?ref=ts
Szeroki Kadr http://www.facebook.com/SzerokiKadr?ref=ts

W konkursie można wykorzystać fotografie z własnego archiwum lub wykonać ją dla potrzeb konkursu “POMIĘDZY”.
Zwycięzcą konkursu zostanie autor fotografii, wybrany przez profesjonalnego fotografika członka ZPAF Pawła Sokołowskiego.
Zdjęcia można umieszczać na stronie wydarzenia do 15 czerwca 2012r. do godziny 24:00
Każdy biorący udział w konkursie może głosować na prace innych uczestników, ale nie na swoją :) Wyniki konkursu zostaną ogłoszone na stronie www.grupabzik.com oraz na profilu strony FotoBzik.

Powodzenia i do dzieła!

 

A tu można będzie sobie wybrać nagrodę :)

http://www.akademianikona.pl/kursy/

Otagowane , , , , ,

!ART COME OUT! – Anita Andrzejewska

Już 29 maja o godzinie 19:00 w KOMPANY przy ul. Berka Joselewicza 21 w Krakowie, odbędzie się długo wyczekiwane przez FotoBzików spotkanie autorskie z wyjątkową Anitą Andrzejewską.
To kolejne spotkanie cyklu !ART COME OUT! współorganizowane przez grupę FotoBzik oraz Akademię Nikona i Szeroki Kadr.

Spotkanie ma charakter otwarty, zapraszamy wszystkich zainteresowanych dobrą fotografią.


Anita Andrzejewska – Artystka, fotografka i graficzka.
Urodzona w 1970 roku w Toruniu. Absolwentka Wydziału Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. W 1994 obroniła dyplom z wyróżnieniem w pracowni wklęsłodruku prof. Andrzeja Pietscha oraz aneks w pracowni fotografii prof. Zbigniewa Łagockiego.
Od 1997 roku należy do grona Związku Polskich Artystów Fotografików. Członkini stowarzyszenia twórczego “Grupa 13″.
Tworzy czarno-białą fotografię artystyczną. Jej zdjęcia są niezwykłymi obrazami otaczającej nas rzeczywistości. Tak pisze o nich Adam Sobota w katalogu wystawy “Miejsca”:“[...] W wypadku takich prac obraz świata uzyskuje rangę rzeczywistości autonomicznej, nawet jeśli jest to bezpośrednie odwzorowanie fizycznej przestrzeni. [...] Autorka posługuje się fotografią czarno-białą, w której modyfikuje skalę tonów tak, że na obrazach dominują ciemne szarości, zawierające jednak wiele odcieni i rozpoznawalnych szczegółów. Z kolei najjaśniejsze partie obrazów często zostają tam wyraźnie wyodrębnione i kontrastują z ciemnoszarym tłem. Taki kontrast stwarza wysublimowane formalne napięcia i dynamizuje przedstawienia, co jest o tyle istotne, że są one skadrowane z wyraźnym podkreśleniem symetrii. [...] ”
Artystka brała udział w licznych wystawach zbiorowych i indywidualnych, zarówno w kraju, jak i zagranicą. Jej prace obejrzeć można było m.in. w: Berlinie, Frankfurcie, Bremen, Bratysławie, Atenach, Niort, Lille, Budapeszcie, Teheranie, Warszawie, Krakowie, Katowicach, Cieszynie.
Zajmuje się także projektowaniem książek oraz realizacją projektów ilustracyjnych dla dzieci.
Za swoją twórczość była wielokrotnie nagradzana. Do głównych jej osiągnięć należą: 2006 – I nagroda w konkursie Rzecznika Praw Dziecka “Świat przyjazny dziecku”; 2005 – I nagroda w konkursie PS IBBY “Książka Roku 2005”; 2004 – wyróżnienie w konkursie “Najpiękniejsze Książki Roku”, Warszawa; 2003 – wyróżnienie honorowe w konkursie na projekt fotograficzny, Santa Fe Center for Visual Arts, USA; 2002 – stypendium Ministra Kultury w dziedzinie fotografii; 2001- I nagroda w konkursie ilustracji dziecięcej Pro-Bolonia, Warszawa; 1997 – nagroda regulaminowa Trzecie Triennale Grafiki Polskiej, Katowice; 1996 – druga nagroda w konkursie Grafika Roku, Kraków; 1995 – wyróżnienie w Międzynarodowym Konkursie Fotografii Artystycznej Fotoforum’95 .
Strona autorska: www.anitaandrzejewska.netlin.pl

Warto potwierdzić swój udział w spotkaniu klikając w poniższy link:

https://www.facebook.com/events/288607314564510/

Koordynatorkami spotkania są:

Iza Zdziebko i Iwona Kubica

Otagowane , , , , , , , ,

Gala wręczenia nagród – fotorelacja

To już prawie 2 tygodnie minęły od uroczystej gali wręczenia nagród w konkursie Kraków. Ulice Przeźroczyste. Nadszedł zatem najwyższy czas na małe podsumowanie oraz fotograficzną relację z wydarzenia, przygotowaną jak zwykle starannie przez Karolinę Moskałę.

Imprezie towarzyszyło spotkanie z cyklu !ART COME OUT! z Michałem Kortą. W tym samym dniu otworzyliśmy również wernisaż wystawy pokonkursowej, ujrzeliśmy wydrukowany katalog do ekspozycji, bawiliśmy się przy muzyce świetnie miksowanej przez DJ’a, a to wszystko odbyło się w wyjątkowych przestrzeniach zaprzyjaźnionego z FotoBzik Kompany!

Imprezę współorganizowałyśmy z Akademią Nikona oraz Szerokim Kadrem, za których sprawą możliwe było wydanie pierwszej FotoBzikowej publikacji. Serdecznie dziękujemy naszym mecenasom.

Nagrodę główną czyli tablet graficzny ufundowany przez firmę RCS wygrała Sylwia Doli Doliszna.

Drugie miejsce zajęła Karolina Moskała i wygrała kupon o wartości 500 zł na usługi w Pracowni Fotografii Cyfrowej Henryk Ostrowski.

Trzecie miejsce zdobyła Jagoda Rybiewska i otrzymała kupon na wydruki o wartości 300 zł od firmy RCS z Krakowa.

Wyróżnienia oraz nagrody ufundowane przez Kino Kika, Księgarnię internetową Legolas, Księgarnię House of Albums oraz RCS wygrali:

Marzena Kolarz, Wiktoria Dalach, Maciej Kulig, Kinga Janik.

Wszystkim biorącym udział w konkursie gratulujemy kreatywności!

Zapraszam na mały powrót do miłych chwil 27.04.2012 roku.

Koordynatorkami imprezy były:

Iza Zdziebko i Iwona Kubica

FotoBzik

Otagowane , , , , , , , , ,

I’m bzik about Eugenio Recuenco

EUGENIO RECUENCO!
Hiszpański fotograf nawiązujący w swojej twórczości do klasycznego malarstwa np. Goya czy El Greco.
Odniósł ogromny sukces jako fotograf mody oraz reklamowy.
Na jego fotografiach panuje mistyczny klimat, a każdy szczegół odgrywa istotną funkcję.

Wystawia w najznakomitszych galeriach.

Poniżej kilka przykładów, ale koniecznie odwiedźcie stronę internetową Eugenio. Znajdziecie tam całą masę przeróżnych fotografii.



Autorem wszystkich powyższych fotografii jest Eugenio Recuenco.

Źródło: http://www.eugeniorecuenco.com/

Iza Zdziebko

Otagowane , , , , , , ,

Wyniki konkursu Kraków. Ulice Przeźroczyste.

Zgodnie z regulaminem konkursu to właśnie dziś nadeszła pora na ogłoszenie wyników.

Konkurs zakończył się 06.04.2012 o godz. 23:59

Miło mi poinformować, że jury w składzie:

Olga Baca, Arkadiusz Sędek oraz Iza Zdziebko zakończyło obrady odnośnie wyłonienia zwycięzców i wyróżnionych.

Oto skład autorski wystawy pokonkursowej pt. Kraków. Ulice Przeźroczyste:

Marzena Kolarz

Karolina Moskała

Iwona Kubica

Kamila Buturla

Radosław Kościelniak

Mirosław Hobora

Kinga Ciężak

Aneta Leśniak

Ewelina Lesik

Jarek Tenerowicz

Kinga Janik

Katarzyna Drewa

Maciej Kulig

Wojciech Domagała

Krzysztof Dejewski

Wiktora Dalach

Agnieszka Cynarska-Taran

Jagoda Rybiewska

Sylwia Doli Doliszna oraz

Olga Baca

Arkadiusz Sędek

Iza Zdziebko

GRATULUJEMY!

Wśród tych osób znajdują się zwycięzcy naszego konkursu.

Jury postanowiło jednak ogłosić ostateczny werdykt na gali wręczenia nagród, która odbędzie się już 27.04.2012 roku o godz. 18:00 w Kompany przy ul. Berka Joselewicza 21.

W tym dniu również będzie miała miejsce uroczysta premiera drukowanej formy katalogu pokonkursowego.

Piękny projekt katalogu przygotowała Sylwia Doli Doliszna z Dolidesign – dziękujemy.

Publikacją zostało wyróżnionych 10 osób!

W trakcie gali przewidujemy całą masę atrakcji. Główną będzie niewątpliwie spotkanie z Michałem Kortą.

Potwierdzajcie swój udział już dziś: https://www.facebook.com/events/200325393413113/

ZAPRASZAMY!

Iza Zdziebko

Otagowane , , , ,

O portrecie i nie tylko z Michałem Sitkiewiczem rozmawia Gabriela Szewczyk

Portret kolodionowy

Michał Sitkiewicz, fotograf, założyciel „52 STUDIO” – studia ambrotypii, opowiada o dziewiętnastowiecznej technice fotograficznej i sztuce portretowania.

Jak powstaje fotografia kolodionowa?

Fotografia kolodionowa powstaje w najprostszy sposób, jaki można sobie tylko wyobrazić – nie potrzeba do tego żadnych specjalistycznych technologii. Wystarczy mieć odrobinę  odczynników chemicznych i chęci.

Proporcje chemii, którą stosujesz, są identyczne z pierwszymi recepturami?

W samym XIX wieku były setki formuł kolodionowych dla poszczególnych odczynników – dla kolodionu, wywoływacza, utrwalacza. Wariacje były różne. Tak samo ja poprzez doświadczenie tych kilku lat, kiedy zajmuję się kolodionem, dobrałem sobie swoją formułę – kolodion jest według mnie najlepszej gęstości, jest szybki, czyli wymaga względnie krótkich czasów naświetlania. Już od jakiegoś czasu używam tej samej chemii, pracuję na tych samych odczynnikach, ale to było dobierane latami.

Czy coś jeszcze uległo zmianie? Czy płyta, na której powstaje zdjęcie, musi być szklana?

Kiedyś używano płyt szklanych, ale też płyt metalowych do ferrotypii i tintypii. Czerniono je związkami asfaltu i robiono bezpośrednie ambrotypy, czyli obrazy pozytywowe na czarnym metalu. Negatywy kolodionowe wykonywano na przeźroczystym szkle. Nie było czarnego szkła. Teraz używa się również pleksi. Same odczynniki też się zmieniły – są znacznie bezpieczniejsze, np. jako utrwalacza używa się cały czas cyjanku potasu, ale większość fotografów kolodionowych stosuje w tym momencie tiosiarczan sodu bądź tiosiarczan amonu.

Jak długo utrzymuje się tak uzyskany obraz?

Wiadomo, że utrzymuje się 160 lat i to jest na razie maksimum, o jakim możemy wiedzieć. Badania udowadniają natomiast, że jest to bardzo trwały obraz, zabezpieczany zazwyczaj werniksem, ale można nawet używać politury czy lakieru do drewna.

Dużo pisze się o tym, że kolodion uzależnia.

I owszem, są tam związki, które mogą  fizycznie uzależniać, natomiast jest to bardziej traktowane z przymrużeniem oka niż na serio – mówię tutaj oczywiście o eterze. Jeśli chodzi o mnie, to jestem uzależniony od obrazu.

Powiedz mi, jak zdobywasz eter? W Internecie są fora, gdzie można znaleźć porady, jak go kupić. Podobno trzeba mieć zaświadczenie, że jest się posiadaczem samolotu z odpowiednim silnikiem lub mieć jakieś boczne dojście do szpitala. Masz z tym jakikolwiek problem?

To jest bardzo zabawne. Ja też słyszałem, że na zakup bromku kadmu należy mieć zezwolenie ministra obrony narodowej, ponieważ można wyprodukować z tego bombę. Oczywiście, jeśli kupuje się to w tonach to tak. Nie wiem, nie sprawdzałem tego, przyznam się szczerze. Eter dietylowy, bo z takim mamy tutaj do czynienia, jest dostępny w każdym sklepie z odczynnikami. Owszem, jego sprzedaż jest reglamentowana na tyle, że należy mieć firmę i jest sprzedawany na fakturę – sprzedaż eteru czy bromku kadmu jest ewidencjonowana, ale z nabyciem nie ma najmniejszego problemu.

Zastanawiam się na ile chemia rządzi fotografem kolodionowym w ciemni, a na ile on sam ma wpływ na zdjęcie. Wiem, że obraz może ulec dodatkowym zniekształceniom chociażby przez to, w jaki sposób obleje się płytę kolodionem. Nie mówię oczywiście tylko o błędach. Zastanawiam się, czy w ogóle można przewidzieć obraz, jeśli w grę wchodzi tyle zmiennych?

Jeśli chodzi o to, jak ogranicza chemia, to na początku na pewno była to duża przeszkoda. Trzeba było bardziej skupić się na samym procesie. W tym momencie to już odeszło na dalszy plan. Bardziej liczy się obraz. De facto doszedłem do tego etapu, kiedy to fotografia jest ważna. Sam proces sprawia wiele przyjemności i daje dużo możliwości. Kontrolowanie go pozwala mi nie przejmować się sprawami podstawowymi, a już bardziej skupić się na obrazie. Forma jest częścią składową zdjęcia, dlatego jej kontrola lub celowe pozbawienie się jej, ma ogromny wpływ na charakter fotografii.

Czyli jesteś w stanie przewidzieć obraz?

Tak, jak najbardziej. Większość podstawowych błędów już popełniłem, natomiast wciąż powstają nowe. To nie jest tak, że jak już wylało się dwieście płyt, to już można powiedzieć, że nic nas nie zaskoczy – absolutnie tak nie jest. Po wielu latach znajdzie się nagle coś, co pojawi się na płycie i robi się na to ogromne oczy.

Zdjęcia kolodionowe są niezwykłe, ale jest raczej niewielu fotografów, zajmujących się tą techniką, jak myślisz, dlaczego?

W Polsce fotografia kolodionowa rzeczywiście nie była do tej pory popularna – nie było takiej tradycji. W XIX wieku funkcjonowało zaledwie kilka, może kilkanaście zakładów fotograficznych, które zajmowały się tą techniką. Jest też niewiele polskich opracowań na ten temat, ale można je uzyskać w bibliotekach. Natomiast w Stanach Zjednoczonych mokry kolodion był i jest ogromnie popularny. Chociażby zdjęcia z wojny secesyjnej – w zdecydowanej większości są kolodionowe. Obecnie w Polsce technika mokrego kolodionu rozwija się w niezwykłym tempie. Kiedy ja zaczynałem, było zaledwie kilka osób. Teraz codziennie pojawia się ktoś, kto uzależnia się od tego obrazu i to jest fantastyczne.

Jak to się stało, że Ty się tym zająłeś?

Zaczęło się ciekawie. Zajmowałem się  fotografią otworkową. Chciałem nadać procesowi fotografii jak najbardziej osobisty charakter – zbudowanie aparatu i zrobienie materiału światłoczułego to jest coś, co daje jeszcze większe poczucie własności tego obrazu, jeżeli można w ogóle tak powiedzieć. Budowałem aparaty otworkowe i mój kolega powiedział mi – zbudowanie aparatu to nic takiego, obiektywu też, ale wykonanie emulsji światłoczułej to dopiero coś! Odpowiedziałem, że zrobię to i zacząłem szukać informacji. Po godzinach w Internecie zobaczyłem zdjęcia kolodionowe i od razu zauroczyły mnie te fotografie. Ponad pół roku zbierałem materiały. Oczywiście najpierw rozpocząłem poszukiwania osób, które się tym zajmują w Polsce. Okazało się, że jest ich jak na lekarstwo – znalazłem dwie, ale kontakt z nimi był utrudniony. Wyszukałem więc forum internetowe, na którym poznałem takie osoby jak Alexey Alexeev, Quinn Jacobson, Jody Ake. To oni pomogli mi przetransponować amerykańskie formuły z ich jednostek i chemikaliów na polskie realia. Na samym początku uderzyłem w mur niechęci sprzedawców właśnie eteru, bromku kadmu, czy jodku amonu, ale po jakimś czasie zaczęło się okazywać, że jednak można to kupić i nie ma z tym problemu. Po pół roku razem z moim kolegą z Gdańska rozpoczęliśmy pierwsze próby. To było jedno z najlepszych doświadczeń w moim życiu. Właśnie się zorientowałem, że wczoraj minęły dokładnie trzy lata, od kiedy wylałem moją pierwszą płytę – 31 marca 2009 roku. Suma summarum, jestem samoukiem.

A jak teraz wygląda sytuacja, gdzie można się nauczyć kolodionu?

Ja prowadzę warsztaty. Wiem, że w Łódzkiej Szkole Filmowej i poznańskiej ASP też można się nauczyć. Jest teraz mnóstwo osób zarażonych kolodionem. Na pewno w Warszawie, Gdańsku, Toruniu, czyli u mnie i w Poznaniu są osoby, które uczą mokrego kolodionu.

Dlaczego zdecydowana większość tych zdjęć to portrety? Czy sama technika w jakiś sposób temu sprzyja?

Zastanawiałem się, dlaczego to akurat portret. Myślę,  że są trzy podstawowe powody. Po pierwsze, tradycja. W XIX wieku głównie portretowano ludzi, bo taka była moda. Ludzie bardzo chcieli siebie uwiecznić. Po drugie, wymóg bliskości ciemni – jest to fotografia studyjna. Poza tym człowiek w portrecie kolodionowym wygląda niesamowicie. Najbardziej charakterystyczne są oczy – nie jestem sobie w stanie wyobrazić bardziej głębokiego obrazu. Ja osobiście praktycznie nie robię zdjęć krajobrazowych kolodionem, rzadko kiedy nawet podejmuję takie próby.

Czy właśnie dlatego robisz portrety?

Nie tylko dlatego. Od zawsze fascynował mnie człowiek i motywy jego działania, a kolodion pomaga zajrzeć nieco głębiej.

Ludzie chętnie się portretują?

Nie.

Jak myślisz, dlaczego?

Zastanawiałem się nad tym. Wynika to pewnie z naszego zamknięcia. Portret to przede wszystkim proces. Wielu z nas ma kompleksy i nie chce się otwierać przed nikim tak do końca. Do tego dochodzi jeszcze strach, że wyjdzie się  niekorzystnie. Robimy sobie jedynie zdjęcia do dokumentów, co jest przymusem, ale to z portretem niewiele ma wspólnego. Kiedyś portretowałem znajomą – długo rozmawialiśmy, było dużo śmiechu i płaczu. Zrobiłem jej wtedy zdjęcie i największy komplement, jaki kiedykolwiek usłyszałem od osoby portretowanej, usłyszałem właśnie od niej. Powiedziała, że czuje się na tym zdjęciu naga. Interesują mnie ludzie, nie ich pozy i takie portrety staram się robić.

Opublikowałeś to zdjęcie?

Nie.

Co miałeś na myśli, mówiąc, że kolodion pozwala zajrzeć głębiej?

Immanentną cechą tej techniki jest długi czas naświetlania, a jeśli chodzi o portret, to jest dla mnie bardzo istotne. Te kilka czy kilkanaście sekund, kiedy osoba portretowana musi pozostać nieruchomo, “penetruje” człowieka. Bardzo często skupienie się na bezruchu powoduje koncentrację myśli właśnie na tym, co uniemożliwia grę. To ułatwia szczery przekaz. Poza tym sam proces przygotowywania płyty czy wspólne wywoływanie i utrwalanie zdjęcia dają poczucie tworzenia czegoś wyjątkowego.

Z Michałem Sitkiewiczem rozmawiała Gabriela Szewczyk

Otagowane , , , ,

I’m Bzik about Arno Rafael Minkkinen

Arno Refael Minkkinen!

Od lat 70-tych konsekwentnie fotografuje pejzaż z elementami nagiego ciała.

Minkkinen, fiński fotografik, wyraźnie manifestuje odbiorcą swoją wrażliwość estetyczną. Jego fotografie są rozpoznawalne, zawsze czarno-białe, ascetyczne i z konceptem.

Na większości fotografii w roli zarówno modela jak i artysty występuje sam Arno Minkkinen. Ciekawy jest również fakt, że fotograf najczęściej pracuje sam bez asystentów, co po wielokroć,  studiując jego pieczołowicie zakomponowane obrazy może się wydać wręcz niewiarygodne.

Autorem wszystkich powyższych fotografii jest Arno Rafael Minkkinen.

Źródło: www.arno-rafael-minkkinen.com/

Iza Zdziebko

Otagowane , , , ,

!ART COME OUT! – Michał Korta spotkanie autorskie

To już 6 spotkanie z cyklu !ART COME OUT! organizowane przez grupę FotoBzik. Tym razem w organizacji spotkania biorą również udział mecenasi grupy FotoBzik czyli Akademia Nikona oraz Szeroki Kadr.

Gościem będzie Michał Korta.

27/04/2012 godz. 18:00

Kompany

Berka Joselewicza 21, Kraków.

Fotograf, podróżnik, germanista, maratończyk. Specjalizuje się w portrecie konceptualnym i zdjęciach beauty. Fotografuje malarzy, pisarzy, muzyków, twórców sztuki. Autor zdjęć do książki o polskim designie “Out of the Ordinary” oraz do wielu katalogów o podobnej tematyce. Zajmuje się także fotografią reklamową, modową, prasową oraz projektami niekomercyjnymi. Od 2006 roku realizuje długoterminowy projekt dotyczący byłych republik ZSRR w Azji Centralnej. W instytucjach kultury prowadzi wykłady o kierunkach współczesnej fotografii.

Wykładowca Akademii Nikona. Publikuje w “2+3D”, “Zwierciadle”, „Newsweeku”, „Gazecie Wyborczej”, „Dzienniku Polskim”, „Elle”, „Architectural Digest Italy”, „Sukcesie”, „Machinie”, „Fashion Magazine”, i innych. Współpracuje z wydawnictwami: Znak, Karakter, Czarne, De Geus Publishing House. Fotografował m.in. dla Sony Music Polska, Biodermy, Dr. Irena Eris, Polfarmy, Invicty, Segafredo.

Strona internetowa autora: www.kortastudio.com

Michał Korta jest zdobywcą 1 miejsca w konkursie

Obrazek Akademia Nikona

w kategorii Portret fotoreportaż.

http://www.bzwbkpressfoto.pl/laureaci,22.html

Michał Korta o sobie:

Nie potrzebuję się definiować. Jestem fotografem. Robię portrety. To bardzo szerokie określenie i niech tak zostanie. Fotografuję ludzi. Nawet jak ich nie ma zdjęciach, to są to przede wszystkim portrety ludzi. Lubię jak zdjęcia są narracyjne. Czasem mogą być jak krótkie zdania. Działać szybko. A czasem rozwleczone jak opisy koligacji rodzinnych u Tomasza Manna. Robię zdjęcia reklamowe, ilustracje do wywiadów, zdjęcia beauty, reportaże i własne projekty niekomercyjne. Trochę chyba mieszam te gatunki. Dobra fotografia, to fotografia koncepcyjna, która w dobrym stosunku łączy treść i formę.

Potwierdzajcie swój udział w spotkaniu klikając poniższy link:

https://www.facebook.com/events/200325393413113/

Do zobaczenia

Iza Zdziebko

Otagowane , , , ,

I’m Bzik about Francesca Woodman

FRANCESCA WOODMAN!

„Fotografia jest niedialektyczna. Jest teatrem o zmienionej naturze, gdzie śmierć nie może „oglądać” siebie, zastanowić się nad sobą czy uwewnętrznić się”.

Roland Barthes

Patrząc na fotografie Francesci mam nieodparte wrażenie, że artystka chciała zobaczyć własną śmierć.

Pierwsze swoje fotografie wykonała już jako 13 letnia dziewczynka. Od pierwszej fotografii przejawiała zainteresowanie auto-portretowaniem. Fascynował ją surrealizm i symbolizm w sztuce.

Często wykorzystywała możliwość długich ekspozycji oraz efekt poruszenia, co potęguje uczucie niepokoju w jej twórczości.

Wykonała około 500 fotografii w trakcie swojego życia.

Artystka popełniła samobójstwo w wieku 22 lat.

Autorem wszystkich powyższych fotografii jest Francesca Woodman.

Źródło: http://www.janefultonalt.blogspot.com/2011/12/francesca-woodman-on-self-portraiture.html

Iza Zdziebko

Otagowane , , , ,
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 1 092 other followers